Lifestyle Travel

Znowu „ON”line!!!

1 września 2017

O. i N.: Wracamy! Wszyscy mieli wakacje! My też! Zrobiłyśmy sobie krótką przerwę od prowadzenia bloga.

Oli: Ja także, ze względów prywatnych, od modelingu, co znaczy, że całkowicie ograniczyłam wyjazdy zagraniczne. Przyznam szczerze, że czas letniego szaleństwa w Polsce wykorzystałam maksymalnie. Wyjazdy, zabawy, imprezy (z umiarem :D), spotkania z przyjaciółmi, ale także spanie do oporu, siłownia, czas na regenerację i przede wszystkim na zrobienie rzeczy „po raz pierwszy” ;). Jedną z nich był skok na bungee, co polecam każdemu! Sama, na pewno na tym nie zaprzestane, także następne wakacje w Polsce i możecie się spodziewać kolejnych nowości. Żałuję, że nie robiłam zdjęć z tych wszystkich chwil, które sprawiły mi tyle radości, bo teraz z chęcią podzieliłabym się z Wami tym, co mnie spotkało. Niestety, wtedy nie myślałam o fotografowaniu, więc zdjęć mam tyle, co nic. W zamian za to dałam czas sobie, przyjaciołom i rodzinie, bez dręczenia ich aparatem, ha ha- za co pewnie są mi wdzięczni.

Nata: Moje wakacje były bardziej „chillowe” niż Oli. W tym roku wiosnę spędziłam w słonecznych miejscach np. Miami, dlatego latem cieszyłam się Polską, szczególnie Warszawą. Kocham Polskę i w końcu mogłam, chociaż częściowo, nadrobić zaległości towarzyskie i nacieszyć się polskimi przysmakami.

Nie byłabym sobą, gdybym nie przeplatała tego sportem i bikram jogą… dużą ilością bikram jogi… 😉

Towarzyszyłam kilku swoim znajomym w celebrowaniu ich miłości (tak – to również sezon wesel, który w tym roku był szczególny i piękny! )

Zawodowo też coś nowego – zmieniłam agencję „matkę”, stąd mój letni odpoczynek przeplatany był pracą. Prawdziwe wakacje w tym roku planuję w jesieni. Tak, że nie martwcie się. Pospamuję Was jeszcze zdjęciami z plaży 😉

Oli i Nata. :Właściwie to ten letni czas spędziłyśmy trochę podobnie. Cieszył nas czas spędzony z rodziną i przyjaciółmi.

Wracamy naładowane pozytywną energią i z nowymi pomysłami!

O: Mimo, oficjalnego zakazu opalania się, nie odpuściłam wyjazdów nad wodę 😀

N: Uwielbiam kolorowe ściany – tym razem znalazlam je w Lizbonie.

O: Skok na bungee polecam każdemu, kto lubi adrenalinę, chociaż ja- mimo znacznej odwagi- nie skoczyłam sama. JESZCZE 🙂 Mega fajne przeżycie i ja osobiście na bungee nie skończę 😉

N: Jeden z moich pierwszych spacerów po Lizbonie… i to niebieskie niebo! <3[/caption] [caption id="attachment_1310" align="aligncenter" width="2048"] O: Trójmiasto było kolejnym przystankiem wakacyjnych wyjazdów.

N: W Warszawie też można poczuć letni klimat!

O: Kolejny sport trafia na moją hobby-listę 🙂

O i N: My przy okazji wspolnej sesji w Niemczech.

N: Chicas i guacamole! Kuchnia meksykanska od jakiegos czasu jest moja ulubiona!

O: Warszawa nas miło przyjęła

N: Jeden z piękniejszych zachodów słońca w Lizbonie jakie widziałam.

O: Idealny poranek

N: Lizbona

O: W tym dniu, ENERGYLANDIA była tylko przedsmakiem wieczornych zabaw ha ha 😉

N: W drodze do kościoła w Krakowie.

O: Panorama w Gdańsku zaparła dech w piersiach

O: Cheat day każdego dnia

N: Ja ala Marylin Monroe w Lizbonie

O: Czas spędzony z mamą jest dla mnie czasem bezcennym!

N: Częściej widujemy się w świecie, ale tym razem udało się w Warszawie! Od prawej Pawel, Paula, Andrei, Magdush i Ani

N: Bikram, Bikram i jeszcze raz Bikram!

O: Jak to mówią, trening czyni mistrza

O: Nierozłączna część mnie 😉

Wracamy naładowane pozytywną energią!

O.N.

You Might Also Like

No Comments

Leave a Reply

*