Lifestyle

3-dniowy detox z natura Cold press

20 listopada 2017

Ostatnio panuje moda na zdrowe odżywianie. Pojawia się niezliczona liczba diet, książek czy planów treningowych i detoksów. Postanowiłyśmy więc i my podjąć wyzwanie 3-dniowego detoxu sokowego.

Obie jesteśmy „modelkami jedzącymi” ( jakkolwiek to brzmi ;P). Nasza dieta to po prostu wypracowane, dobre nawyki żywieniowe, zdrowy tryb życia i ćwiczenia (oczywiście zdarzają się tzw. cheat meale), dlatego myśl o funkcjonowaniu tylko na sokach trochę nas przerażała. Przecież 3 dni tylko na sokach – to jakieś szaleństwo! Obie natomiast lubimy wyzwania i sprawdzanie swoich granic.

Detox polega na piciu 6-ciu półlitrowych, ponumerowanych (od 1-6) soków dziennie. Należy je pić w określonej kolejności i w 2 -godzinnych odstępach czasu. Eksperci zalecają, by w czasie jego trwania zrezygnować z aktywności fizycznej.Tak  właśnie zrobiłyśmy.

 N: Ja zdecydowałam się na detox średnio-zaawansowany (1100kcal), a Oli Slim Fit (1200kcal). Pierwszy i drugi dzień przebiegły spokojnie, natomiast trzeciego miałam już mały kryzys. Ciągle myślałam o jedzeniu i nie ukrywam, że czułam się po prostu głodna. Ze względu na to, że nie było mnie w Polsce ponad dwa miesiące, miałam „smaczki” na polskie pierogi, czy po prostu nasz polski chleb z masłem… Mmmmm…Ale postanowiłam, że chcę się  wzmocnić, a więc pierożki musiały poczekać 🙂 W trakcie „oczyszczania” oprócz soków, zaleca się picie wody i ewentualnie herbat ziołowych, co wprowadziłam. Dzień po detoxie delektowałam się śniadaniem, ale o dziwo, nie rzuciłam się na jedzenie. Zdecydowanie skurczył mi się żołądek. Przed śniadaniem zważyłam się. Po 3 dniach detoxu moja waga wskazywała 3,5 kg mniej. Uważam, że przy mojej sylwetce jest to sporo i będę próbować odzyskać te „stracone ” kilogramy, ale dla osób, które chcą zrzucić kilka kg, bądź pozbyć się wody, która lubi zalegać zwłaszcza w naszych kobiecych ciałach, jest to super alternatywa. Zdecydowanie nie był to mój ostatni detox. Może wprowadzę częstsze, ale jednodniowe oczyszczanie, a zdrowe soczki warzywno – owocowe będę pić regularnie.

O: Jak już Nata wcześniej wspomniała, ja wybrałam detox fit. Różnił się on od średnio-zaawansowanego dużo większa ilością soków owocowych, co znacznie ułatwiło mi sprawę. Nie znaczy to jednak, że było łatwo, bo nie było, haha. Ja przechodziłam detox trochę inaczej niż Nata, bo to w pierwszy dzień dosłownie ściskało mi żołądek. W drugim miałam lekki kryzys, a w trzecim mój żołądek się skurczył i przyzwyczaił do potraw w postaci soków, więc było  łatwiej. A poza tym już cieszyłam się na śniadanie  następnego dnia. Również straciłam podskórną, zatrzymującą się w organizmie wodę, co mnie bardzo ucieszyło, bo często mam z tym problem. Bardzo pozytywnie  zaskoczyło mnie także to, jak dużo energii miałam podczas tego detoxu. Wiele osób boi się  utraty sił w tych dniach, a przecież muszą chodzić do pracy i wykonywać codzienne obowiązki. Wcale tak nie jest! Ja miałam poczucie lekkości i przypływu witalności. Mój organizm odpoczął od trawienia pokarmów stałych, a energię czerpał z mocy owoców zamkniętych w soczkach. Naładowałam się witaminkami na jesień!  Każdemu polecam!

 Ważne jest, by po detoxie stopniowo wprowadzać produkty – zacząć od warzyw, owoców i kasz, a dopiero później cięższe potrawy. Jeżeli od razu „rzucicie się” na fast foody czy ciasta, to Wasz żołądek będzie wariował i taki detox nie ma sensu.

Celem naszego detoxu było wprowadzenie do organizmu dużej ilości naturalnych witamin po ostatnim ciągłym podróżowaniu i wzmocnienie się przed nadchodzącą zimą. Do tego jest to dobre ćwiczenie dla naszego charakteru . Różne rodzaje takich diet możecie znaleźć na stronie natura cold press. Jest to prosto i przejrzyście skonstruowana strona. Producenci zadbali o to, by można było znaleźć odpowiedź na każde pytanie, które przejdzie Wam przez myśl.

O.N.

You Might Also Like

No Comments

Leave a Reply

*