Travel

ISTANBUL

1 maja 2018

Istambuł – znacie to miasto? Z czym Wam się kojarzy? Moje pierwsze skojarzenie to BAKLVA i CHALVA. Rzeczywiście – istambulskie jedzenie zapamiętam na długo. Nie tylko dlatego, że miało spektakularny smak, ale tyle pieczywa, ile tam zjadłam przez miesiąc, to w Polsce nie zjem cały rok! Lokalne potrawy są dość ciężkie, wiec nie za bardzo trafiały w moje gusta. Mimo że prawie wcale nie jem mięsa, to jednak nie odbyło się bez kebaba. MUSIAŁAM – jak na prawdziwą podróżniczkę przystało.

Istambul jest przepięknym miastem i zdecydowanie polecam zwiedzanie go latem. Magiczny klimat knajpek z widokiem na Bosfor potęgowany jest przez świadomość, że jesteśmy jakby w dwóch miejscach naraz – Europie i Azji . Szkoda tylko, że z powodu niezliczonej ilości samobójstw, ruch pieszy na obu mostach przecinających Bosfor został zakazany. Nie można ich także przejechać rowerem.

Jest to miasto, w którym nowoczesne wieżowce i zabytkowe kamienice znakomicie się uzupełniają. Mieszka tam około 14 milionów ludzi, co w porównaniu z Warszawą zamieszkałą przez 2 mln robi wrażenie i sugeruje, że dużo tam się dzieje.

Tradycyjnie odwiedziłam Muzeum Sztuki Współczesnej, które połączone jest z restauracją z cudownym widokiem na Bosfor i azjatycką część miasta, spacerowałam ulicami Taksimy, dotarłam na Grand Bazar i do Hagi Sofii.

Nie mogę nie wspomnieć o tureckich lodach. Jest to absolutnie MUST TRY . Są gęste do tego stopnia, że można odwrócić je do góry nogami, a nakładaniu ich towarzyszy specjalny rytuał. Dla fanatyków dobrej kawy i mocnej herbaty również będzie to raj.

Nie mogłabym jednak nigdy mieszkać tam na stałe. Poranne modlitwy o wschodzie słońca, do których z meczetów nawoływani są wyznawcy Allaha, powodowały, że codziennie budziłam się przed świtem i nie mogłam dalej spać ( muzułmanie modlą się 5 razy dziennie, a przypominają im o tym właśnie specjalne nawoływania). Jestem bardzo tolerancyjną osobą. Wśród znajomych mam wyznawców różnych religii, rozumiem i akceptuję wszelkie sposoby składania hołdu Bogu, ale to właśnie ten poranny aspekt ich wiary był dla mnie pewnego rodzaju dyskomfortem.

Oprócz tego obejrzałam mecz Eurobasketu, na który udało mi się wyciągnąć Oli!!!! Był to polski akcent w całej wyprawie, gdyż kibicowałyśmy drużynie Unicaja Malaga, w której gra Adam Waczyński. Aktywność widzów była przeogromna – aż hala się trzęsła, a ja po tym meczu prawie ogłuchłam. Kibice przegrywających gospodarzy ze Stambułu byli niezadowoleni do tego stopnia, ze ochrona zaproponowała odprowadzenie nas (kibiców przeciwników) do taksówek.

Podsumowując: Istanbul ma wiele pięknych miejsc, które warto zwiedzić, jest bardziej uroczy latem niż zimą – podobnie jak nasza Polska. Dzięki tej wyprawie poznałam wspaniale Kobietki, z którymi mam już zaplanowane wakacje. Bez nich ten wyjazd do Stambułu nie byłby taki sam! Magda, Eli, Marianna – do zobaczenia w Grecji!

N.


Ciekawostki:

– Płynąc promem na Wyspy Książęce, będące de facto jedną z dzielnic miasta, można czasem zauważyć delfiny podążające za promem, a nawet łódź podwodną. – Istambuł był stolicą trzech imperiów – rzymskiego, bizantyjskiego oraz otomańskiego i choć obecnie stolicą Turcji już nie jest, to nadal walczy (z Moskwą) o tytuł największej europejskiej metropolii – oficjalnie ma około 14 milionów mieszkańców, ale nieoficjalnie podobno nawet 20 milionów!

– Choć Turcja konstytucyjnie jest państwem świeckim, to jednak zdecydowana większość jej mieszkańców (ponad 98%) to muzułmanie. Należy o tym pamiętać w czasie podróżowania, szczególnie jeśli odwiedza się mniejsze miejscowości. Co prawda, nikt nie nakazuje kobietom nosić chust, ale zbyt roznegliżowany strój może zostać uznany za obraźliwy. To samo dotyczy publicznego okazywania uczuć (trzymania za rękę, całowania itp.) i picia alkoholu – lepiej z tym uważać na przeciętnej tureckiej ulicy.

– Jako miłośniczkę kotów, moją uwagę zwróciła ogromna ilość tych zwierząt. Koty można spotkać na ulicach, skwerach, w kawiarniach, itp. Okazało się, że to na ogół koty bezdomne, ale przyjazne i oswojone, ponieważ istambulczycy bardzo o nie dbają, wystawiając miski z wodą i karmą na zewnątrz. To traktowanie kotów wynika z wyznawanego przez Turków islamu. Wg Mahometa, koty to zwierzęta rytualnie czyste, a przez wyznawców traktowane są jak święte krowy przez Hindusów. Po powrocie obejrzałam polecony przez brata film dokumentalny „Kedi. Sekretne życie kotów” w reż. Ceydi Torun. Historia 7 kotów opowiedziana jest na tle pięknych ujęć Stambułu, daje także możliwość spojrzenia na inną kulturę . Szczerze zachęcam.

You Might Also Like

2 komentarze

  • Reply kasia 5 maja 2018 at 13:44

    świetny blog,szkoda że dziwne literki że nie można treści przeczytać 🙂 ale piekne zdjecia

  • Reply Duśka 8 maja 2018 at 16:17

    Przeczytałam bez problemu. Dużo ciekawostek i indywidualnego spojrzenia.

  • Leave a Reply

    *