Modeling

Szybki kontrakt pomiędzy kontraktami

27 maja 2018

Nadrabiając relacje z kontraktów, przechodzę do kolejnego- dość krótkiego. Zaraz po Indiach, przeniosłam się do Turcji, do Stambułu. Byłam tam niedługo, bo około 3 tygodni. W tym samym terminie była tam też Nata i wreszcie udało nam się spotkać. Spędziłam tam naprawdę intensywne 3 tygodnie.

Przyleciałam akurat na fashion week, czyli tydzień mody. W pierwszym tygodniu głównie  zaliczałam castingi – było ich mnóstwo! W przeciwieństwie do Europy czy Stanów, w krajach azjatyckich, w których obowiązuje inny alfabet, modelki są zawożone na castingi przez agencje. To dla nas bardzo duże ułatwienie. Gdyby nie to, prawdopodobnie byśmy sobie nie poradziły z odnalezieniem właściwego adresu. Dzięki temu, że nie był to mój pierwszy raz w Turcji, nie miałam problemu z zaklimatyzowaniem się. Wiedziałam mniej więcej co gdzie jest. Dużo polskich dziewczyn było wtedy w Turcji. Mieszkałam z dziewczynami również z mojej polskiej agencji- matki, z czego się cieszyłam. Wspólne wyjścia urozmaiciły mi pobyt. Zrobiłyśmy również nasze własne święta wielkanocne, co sprawiło, że poczułyśmy się jak w domu. Mój apartament mieścił się w samym centrum,  przy głównej ulicy w Stambule ciągnącej się od samego placu – Taksim. Ta zakupowa ulica nigdy nie jest pusta. Doskonale pamiętałam ją z poprzedniego kontraktu, jednak wtedy nie mieszkałam tak blisko niej. Pierwszy raz do Turcji przyleciałam z inną agencją. Tym razem, wraz z moją polską agencją – matką, podjęliśmy decyzję o zmianie tureckiej agencji na inną. Było to dobre posunięcie, bo nowa absolutnie spełniła moje oczekiwania.

Kolejny tydzień był tym rzeczywistym, rozpoczynającym fashion week, podczas którego wciąż było mnóstwo castingów i zarazem pracy. Dużym udogodnieniem  była pani kucharka, która codziennie dla nas gotowała. Nie spotkałam się z tym na żadnym innym kontrakcie. Pomagało nam to niesamowicie, biorąc pod uwagę, w naszym 2-poziomowym apartamencie mieszkało naprawdę wiele modelek.

Trzeci tydzień, do ostatniego dnia, praktycznie w całości spędziłam na sesjach. Żałowałam, że nie mogę zostać dłużej, ale następny kontrakt na to nie pozwolił. Mimo intensywnej pracy udało mi się  spotkać  z Natą i wyjść na mecz koszykówki, aby jako Polki wspierać  polskiego zawodnika, grającego w hiszpańskiej drużynie przeciwko drużynie ze Stambułu.

Jeszcze nie wiem kiedy, ale mam nadzieję, że za niedługo odwiedzę Turcję po raz kolejny!

O.

You Might Also Like

No Comments

Leave a Reply

*