Travel

Josua Tree

12 sierpnia 2018

Uwielbiam podróże i ciekawostki z nimi związane. Praca, którą wykonuję, daje mi możliwość odwiedzenia wielu miejsc, do których pewnie nigdy sama bym się nie wybrała. A nawet jeśli tak, to pewnie byłby to zorganizowany, turystyczny wyjazd, za krótki, by poznać także ciekawe miejsca znane tylko lokalnym mieszkańcom.

Przebywając w Los Angeles zdałam sobie sprawę, że ilość parków narodowych w Stanie Kalifornia bardzo mnie zaskoczyła! Jest ich wiele. Mam nadzieje, że uda mi się zobaczyć chociaż kilka, oprócz tego ocean, wiele hikow i dużo lokalnych fajnych miejsc, o których postaram się wam opowiedzieć.

Dzisiaj będzie opowieść o mojej bardzo spontanicznej wyprawie do Josua Tree Park. To Park Narodowy oddalony 3 godziny jazdy od Los Angeles, w stronę Palm Springs (wiadomo, Palms Springs kojarzy się z Coachella).

Jose Tree jest jednak mało festiwalowy. To park narodowy na terenach pustynnych z bardzo ciekawą roślinnością – właśnie Josua Tree (drzewko Josuego), pięknymi skalami, ogromnymi kamieniami i mnóstwem lokalnych zwierząt. Przy wjeździe do parku zanika całkiem zasięg, więc jeśli ktoś lubi się czasem zresetować, pomedytować bądź po prostu uciec od cywilizacji i ciągłego odbierania telefonów, to Josua Tree Park jest takim miejscem.

Na jego ogromny teren można wjechać samochodem, rowerem lub wybrać się pieszo – czego osobiście nie polecam, bo jest to pustynia, a wiec brak cienia… My wjechaliśmy samochodem i zatrzymywaliśmy się w miejscach z pięknymi widokami, przy skupiskach drzew Josua oraz na małe wspinanie. Niektóre skały wyglądały jak wielkie kamienie – gdyby moja mama to zobaczyła, to na pewno chciałaby kilka do swojego ogrodu.

Po zwiedzaniu zorientowaliśmy się, że nie ma już miejsc dla kamperów, wiec postanowiliśmy zboczyć trochę z głównej drogi i znaleźć idealne miejsce dla siebie. Skręciliśmy w boczną i znaleźliśmy spot, w którym rozpaliliśmy ognisko, zrobiliśmy jedzonko i chillowaliśmy. Noc była piękna. Niebo roziskrzone było niesamowitą ilością gwiazd! To cudowne uczucie czasem wyjechać poza miasto, daleko od cywilizacji, aby popatrzeć w przecudnie rozgwieżdzone niebo.

Noc spędziliśmy w spartańskich, terenowych warunkach, a rano mieliśmy wracać do Los Angeles. Nie był to jednak koniec naszej przygody. Po ciepłej nocy piach stał się bardziej grząski i nasz kamper zakopał się w piasku. Nie mogliśmy ruszyć z miejsca. Przez 2 godziny próbowaliśmy kopać pod oponami, podkładać kamienie czy znalezione deski, ale to powodowało, że zakopywaliśmy się jeszcze bardziej. Ponieważ na terenie parku nie ma zasięgu, więc zorganizowanie pomocy wcale nie było łatwe, zwłaszcza, że zboczyliśmy z drogi głównej. Nie pozostało nam nic innego, jak spakować wodę do plecaka i ruszyć po pomoc. 5-milowy marsz po pustyni doprowadził nas do drogi, na której złapaliśmy stopa do Centrum dla Turystów (oczywiście, tam też nie było zasięgu!). Pracownicy zorganizowali nam ciężarówkę, na którą czekaliśmy kolejne 1,5 godziny, grając w UNO. Tak – wygrałam wszystkie kolejki 🙂

Kierowca ciągnika, który przyjechał nas wyciągnąć z opresji, gdy zobaczył drogę, którą jechaliśmy, nie był pewien, czy uda się dotrzeć do samochodu. 30km/h po grząskiej pustynnej drodze, ale udało się! Panowie sami nagrywali całą akcję wyciągania nas z piachu. Pewnie pokażą ją innym ku przestrodze, albo wrzucą na youtuba!!!! Ale, jak to się mówi- Ahoj Przygodo!

Wyciąganie nas na szlak główny trwało ok. 7 godzin. Szczerze mówiąc, jestem bardzo dumna ze swojego opanowania. Cały czas byłam bardzo spokojna i kreatywnie podchodziłam do tematu. Mogło się skończyć gorzej (dłuższym „zimowaniem” a raczej „ogrzewaniem się” na pustyni!). Szczęśliwie udało nam się wrócić do Los Angeles. Teraz wspominamy tę przygodę ze śmiechem i sentymentem.

N.


Ciekawostki o Josua Tree National Park

* Joshua Tree, czyli drzewka Jozuego porastają wyżej położoną, chłodniejszą i wilgotniejszą pustynię Mojave. Potrafią dorastać do 12 metrów i żyją nawet do 900 lat. W rzeczywistości nie są one prawdziwymi drzewami, choć na nie wyglądają.

* Spotkanie ze „skaczącym” kaktusem może być bardzo niemiłym doświadczeniem. Nawet delikatne muśnięcie powoduje wystrzelenie setek kłujących igiełek, które zakończone są haczykami wbijającymi się w ubranie i skórę, uniemożliwiając ich wyciągnięcie. Doświadczyłam tego kilka razy podczas tej wyprawy – wierzcie mi, było to bardzo nieprzyjemne. Jak nigdzie indziej na terenie parku można zaobserwować, jak chłodniejsza, wilgotniejsza, bogato porośnięta pustynia Mojave przechodzi w suchą i zamarłą pustynię Kolorado, będącą częścią pustyni Sonora.

* Na terenie Parku Narodowego Joshua Tree znajdują się olbrzymie formacje skalne i głazy o fantastycznych kształtach. Są one ulubionym miejscem dla zwolenników wspinaczki. Do najbardziej znanej atrakcji parku należy głaz przypominający swoim kształtem ludzką czaszkę.

* Na jednym z punktów widokowych Keys View zaobserwować można znany uskok San Andreas, który oddziela dwie poruszające się w przeciwnych kierunkach płyty litosfery.

* Do Parku Narodowego Joshua Tree zjeżdżają również fani zespołu U2, pragnący odnaleźć drzewko Jozuego, które widnieje na okładce jednego z albumów tej popularnej grupy. To właśnie tutaj w 1986 roku U2 spędziło trzy dni na pustyni, w poszukiwaniu motywu dla swojego albumu. Ponieważ grupa nigdy nie zdradziła miejsca, w którym zrobiono popularne zdjęcie drzewka, fani zespołu odebrali to jako wyzwanie. W 2000 roku Joshua Tree z racji wieku obumarło, a w jego miejscu ustawiono tabliczkę z obrazkiem drzewka i pytaniem: Czy znalazłeś to, czego szukasz?

You Might Also Like

No Comments

Leave a Reply

*